Jak działa kampania
Lista, treść, nadawca i moment wysyłki — i dlaczego kampania, której nie da się dokończyć, w ogóle nie startuje.
Z czego składa się kampania
Kampania SMS to cztery rzeczy naraz: lista odbiorców, szablon wiadomości, nadawca i moment wysyłki. Każda z nich może samodzielnie zablokować start. Brak którejkolwiek nie jest ostrzeżeniem — kampania po prostu nie wchodzi do kolejki.
| Część | Co musi być prawdą |
|---|---|
| Lista | Każdy numer ma zgodę, nikt nie jest na liście wykluczeń. |
| Szablon | Po personalizacji wiadomość zamienia się w konkretne segmenty — a więc w kredyty. |
| Nadawca | Pole nadawcy jest zatwierdzone dla kraju, do którego idą numery. |
| Moment | Albo „teraz”, albo godzina na zegarze w Warszawie. |
Wynik nie jest jedną oceną całej wysyłki. Każdy numer dostaje własny raport doręczenia.
Personalizacja zmienia koszt
Pola personalizacji — imię, numer zamówienia, cokolwiek podstawiane osobno dla każdego odbiorcy — sprawiają, że każda wiadomość ma inną długość. Szablon nic nie mówi o rachunku, dopóki nie podstawisz konkretnych wartości z listy.
Dlatego TapNotify liczy koszt na rozwiązanej liście: dla każdego numeru podstawia pola, liczy segmenty rzeczywistej treści i sumuje. Ta suma, nie „średnia × N”, to liczba kredytów, którą kampania rezerwuje przed startem. Jeden kredyt to jeden segment.
Pułapka jest polska i konkretna. Szablon zapisany samym alfabetem łacińskim zostaje w GSM-7 (160 znaków na pierwszy segment). Wystarczy, że w imieniu pojawi się „Michał” albo „Łukasz”, a ta jedna wiadomość przechodzi na Unicode — limit spada do 70 znaków. Dwóch odbiorców w tej samej kampanii może więc zużyć różną liczbę kredytów.
Przykład z arytmetyki segmentów: treść, która w alfabecie łacińskim ma 140 znaków, kosztuje jeden segment. Ta sama długość z jednym ogonkiem — na przykład z „Ł” w „Łukasz” — to już trzy segmenty. „Jan” nadal płaci jeden. Ogonki w samym szablonie (ś w „Cześć”) przełączają wszystkich, niezależnie od imienia.
Więcej: Czym jest segment SMS i Dlaczego polskie znaki kosztują więcej.
Każdy odbiorca jest wysyłany osobno
Sieć nie dostaje jednej zbiorczej wiadomości ze wspólną treścią. TapNotify wysyła osobny SMS do każdego numeru. Stąd personalizacja, osobny status doręczenia i osobne rozliczenie segmentów na tej samej kampanii.
Dlatego da się wiedzieć, że jeden numer dostał wiadomość, a drugi jeszcze nie — i że ten drugi zużył więcej kredytów. SMS-a, który już wyszedł, nie da się wycofać z sieci.
Harmonogram: 09:00 zostaje 09:00
Kampania zaplanowana na godzinę zegarową w Europe/Warsaw rusza o tej godzinie lokalnej, także przez zmianę czasu. Zimą Warszawa jest w CET (UTC+1), latem w CEST (UTC+2). „We wtorek o 9:00” zostaje dziewiątą rano w Polsce — nie dziewiątą UTC.
TapNotify zapisuje harmonogram jako bezwzględną chwilę plus strefę, w której tę chwilę wpisano. Przeliczenie na uniwersalny czas dzieje się raz, ze strefą IANA, a nie przez stałe „minus dwie godziny”. Dlatego dziewiąta zostaje dziewiątą.
Dopóki kampania nie wystartowała, można ją anulować. Anulowanie zwalnia zarezerwowane kredyty z powrotem na konto.
Godziny ciszy
Domyślne okno wysyłki marketingowej to 09:00–20:00 Europe/Warsaw.
To dobra praktyka, nie przepis. Polskie prawo nie ustala nocnego, niedzielnego ani świątecznego zakazu SMS-ów marketingowych. Domyślne okno da się nadpisać.
Wiadomości usługowe — hasło jednorazowe, awaria, „stolik jest gotowy” — nie mają ustawowego limitu godzin.
Co musi być spełnione, żeby kampania wystartowała
Kampania, której nie da się dokończyć, w ogóle nie startuje. Bramki z założenia blokują, a nie ostrzegają: niespełniony warunek zatrzymuje całość, nic nie jest „prawie wysłane”.
| Bramka | Warunek |
|---|---|
| Zgoda | Każdy odbiorca ma zgodę na marketingowy SMS. |
| Wykluczenia | Nikt z listy nie jest na liście wykluczeń. |
| Nadawca | Nadawca jest zatwierdzony dla kraju docelowego. Zatwierdzenie na Polskę nie przenosi się samo na inny kraj. |
| Kredyty | Konto pokrywa wyliczoną sumę segmentów po personalizacji. |
Przykład: lista, która po podstawieniu pól liczy 5 000 segmentów, przy 4 000 dostępnych kredytów nie startuje. Nie wyjdzie „ile się da”.